Zgodnie z naszą serią ciekawostek dzisiaj prezentujemy kolejny odcinek. Tym razem, przedstawione przez nas dzisiaj informacje będą ściśle związane z górami i ich zdobywaniem.
Czy wiesz, że podczas zimowego czy też zdobywania masywu Świnicy i Świnicy w śniegu prawie wszyscy śmiałkowie chwalą się i myślą, że ją zdobyli. Również i my podczas naszego pierwszego wejścia (które odbyło się w warunkach zimowych w roku Pańskim 2008) myśleliśmy, że jesteśmy na wierzchołku Świnicy.
Odchodząc od tematu, szlak, który w letnim wariancie prowadzi na początku zboczami Świnicy następnie przechodzi w stronę południową na stronę słowacją i dochodzi do Żlebu Blatona, trawersując go, następnie do charakterystycznej szczerbiny zwanej "Wrótkami", a dalej już prawie bez trudności na szczyt terenem, który ma raczej stałe nachylenie i zamieszczono na nim kilka odcinków z łańcuchami. Sam żleb jest najtrudniejszym chyba miejscem i wydarzyło się w nim chyba najwięcej wypadków podczas zdobywania tej góry. Żleb kończy się stromymi urwiskami i zatrzymanie w nim jest raczej niemożliwe. Nazwa żlebu wzięła się niestety od nazwy pracownika naukowego UJ, Jana Blatona, który chyba jako pierwszy przekonał się o nieprzychylności żlebu. Łańcuchy powyżej są praktycznie niepotrzebne i samo wejście nie stanowi większego problemu dla w miarę wprawionych osób. Trochę trudniejsze miejsce znajduje się jeszcze przed samym wierzchołkiem jednak można je łatwo ominąć nie idąc ściśle szlakiem. My zrobiliśmy tak w tamtym roku z Asią i Anią ponieważ na tym odcinku była straszna kolejka.
Wracając do wątku ciekawostki w śniegu wygląda to o wiele inaczej i zarazem trudniej. Wejście na Szczyt który zwie się Wierzchołkiem Taternickim Świnicy o wysokości 2291 m (tak jak Kozi Wierch) nie jest zbyt trudne (0+) i prowadzi albo prosto do góry od Świnickiej Przełęczy albo podobnie jak szlak letni, początkowo trawersując jej zbocze i następnie przed Żlebem Blatona wejście do góry prosto na Wierzchołek. W nawiązaniu do przedstawionych powyżej informacji wszyscy chwalą się, że zdobyli Świnicę. Nic bardziej mylnego. Dalsze wejście na główny szczyt masywu to grań o trudności II (według przewodników) i jej przejście dla zwykłego człowieka jest raczej trudne. Najtrudniejsze II miejsce znajduje się przy Świnickiej Szczerbinie Niżnej. Dalej już tylko miejsca o trudności I. Będąc na szczycie wydaje się, że jedynie szczyt na wschodzie może być odrobinę wyższy ale prawie każdy zdobywca pisze, że zdobył docelową Świnkę.
Na samym szczycie Świnicy w warunkach zimowych z naszej grupy pokazali się jedynie Mariusz, Tomek i Marcin. Wierzchołek Taternicki został zdobyty przez o wiele liczniejsze grono. Jako ciekawostkę dodamy, że w ubiegłym roku (2015) po raz pierwszy Mariusz i Filip weszli na wierzchołek w lato (koniec sierpnia). Poniżej zdjęcia z samotnego zimowego wejścia MU z podczas halnego z Wierzchołkiem T. w tle (2013) oraz letniego wejścia MU i FP (2015, Filip uczynił tą fachową fotografię) na tle Świnicy.
Na sam koniec tego zanudzania deser i druga ciekawostka czyli czy wiesz, że na Wierzchołku Taternickim często występują niewytłumaczalne zjawiska? Poniżej przedstawiamy przejawy choroby wysokogórskiej, która często atakuje na szczycie! Jest to podobno jedyne miejsce w Tatrach gdzie występują takie anomalie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszamy do komentowania !